Pomagać, nie przeszkadzać!
POMAGAĆ, CZYLI STYMULOWAĆ…
Często wydaje się, że zdolnemu dziecku nic nie przeszkodzi w rozwijaniu potencjału. Niestety nie jest to prawda. Istnieje poważny wróg wszelkiego postępu, czyli nuda. Nieprzeciętny maluch potrzebuje coraz trudniejszych i nowych bodźców i wyzwań, innych niż jego rówieśnicy. Jeśli się nudzi, może być zwyczajnie zniechęcony i apatyczny. Nad aktywność jest również pewną formą kompensacji, by powetować sobie brak ciekawych zajęć. Zagrożenie to dotyczy zwłaszcza okresu przedszkolnego. Uważny wychowawca zaradzi temu urozmaicając dziecku zadania oraz podnosząc ich trudność. Dzięki temu dziecko będzie się rozwijać i nie zatrzyma na poziomie niższym od swoich możliwości. Ale jeżeli maluchowi jest nadal mało, można zapisać go na dodatkowe zajęcia. Nauka angielskiego, zwłaszcza poprzez zabawę będzie i przyjemna i pożyteczna. Nie tylko zaspokoi potrzebę wiedzy, ale też wzbogaci dziecko społecznie. Dobrym pomysłem jest sport, na przykład dżudo, karate i aikido, to dla maluchów, miła odmiana po intelektualnych łamigłówkach. Nawet, jeśli dzieciak nieszczególnie lubi zajęcia ruchowe, nie ma się co łudzić, że w przyszłości pokocha go bardziej. Warto więc zachęcić go teraz, kiedy jeszcze jest to możliwe a w przyszłości będzie to świetna baza do porozumienia z rówieśnikami.
Ważne, by rodzice i wychowawcy starali się poszerzać zainteresowania dziecka, by nie ograniczało się tylko w jednej ulubionej dziedzinie.
NIE PRZESZKADZAĆ, CZYLI NIE PRZECIĄŻAĆ…
Czasem rodziców aż korci, żeby poprzeczkę podnosić coraz wyżej i wyżej, bez rozsądku i umiaru. Oczyma wyobraźni widzą przyszłe sukcesy potomka – Einstein! Trzeba jednak pamiętać, że nawet najbardziej genialne i ambitne dziecko można przeciążyć zbyt dużą ilością zajęć i wywołać odwrotny efekt. Maluch najszybciej uczy się przez zabawę. To warto zapamiętać. Zdobywa doświadczenia niejako przy okazji. Nie warto więc wypełniać mu całego dnia konkretnym, zaplanowanym od początku do końca, działaniem. Zbyt wysokie oczekiwania rodziców mogą spowodować silny stres i frustrację i zaburzyć poczucie własnej wartości. Czasem dzieci chcąc zadowolić rodziców odcinają się od własnych pragnień i potrzeb. Malucha trzeba bacznie obserwować, by odpowiednio dawkować mu aktywność i odpoczynek. Na co dzień warto zapewnić dużo zabawy i ruchu, śmiechu i radości. Dzieciństwo to specyficzny czas ładowania psychicznych akumulatorów a czas spędzony z rodzicami jest w tej kwestii bezcenny. Wspólne gotowanie, przejażdżka rowerowa, obserwowanie przyrody czy czytanie ulubionych książek rozwija dziecko na wiele sposobów, ale też wyrabia poczucie bezpieczeństwa.
Dziecko, także to uzdolnione, jest przede wszystkim dzieckiem i to zawsze po pierwsze!!!